poniedziałek, 27 stycznia 2014

zuzikowa pościel

Skończona!

Udało się w sobotę przemierzyć zaśnieżone odstępy i nie odpadł mi nos z zimna, kupiłam zamek i wzięłam się do roboty,
Już mi idzie to znacznie prężniej, nie czuje obaw i mam już całkiem sprawdzone nawyki, przez co robota idzie bardzo szybko, oczywiście pewnych ograniczeń nie da się zniwelować jak np mała powierzchnia robocza w mojej zagłębiowskiej kawalerce.

Mimo to jestem ogromnie zadowolona, z przykrością muszę przyznać że Zuzik będzie miała ładniejszą pościel niż Milka, taki niestety defekt uczenia się na własnym dziecku.

Pościel prezentuje się następująco:

Dwukolorowa pościel dla dziecka


A w głowie kolejne pomysły, szydełkowe i szyciowe, już niebawem kolejne posty